sobota, 31 sierpnia 2013

Czas

minuty, godziny, doby, dni ... już tylko chwila, a może cała wieczność... nadal nie mam motywacji, coraz więcej mnie wkurza, denerwuje, szarpanina, kierat, a może tylko koniec wakacji? Znów trzeba coś, ktoś gdzieś czegoś chce... wszyscy są roszczeniowi i myślą, że są jedyni. Pozory? a może tylko takie oczekiwania albo złudzenie... mam jednak nadzieję, że ta gonitwa się skończy, za nim Karol będzie duży, bym mogła być przede wszystkim mamą tak jak przez miniony tydzień, który był wyłącznie nasz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz