Niektórym się wydaje, że mogą wszystko... ludzka znieczulica mnie przeraża i przerasta. Człowiek, młody człowiek, może umrzeć, a oni czekają na nie wiem co... może i wypadek zdarzył się z jego winy, zbieg okoliczności... to po co mówili, że oni pomogą, bez względu na wynik sprawy karnej zapłacą odszkodowanie. Co będzie jak znów umrze mi człowiek, w trakcie prowadzenia sprawy? Nie chcę znów tego przechodzić do dziś pamiętam tamtą sprawę, i na zawszę będzie mi w pamięci 10.08 i akt zgonu. W piątek miało być spotkanie, może będzie, może nie będzie, bo nie wiadomo, czy Pan Mecenas przyleci. Ja nie mogę nic, bo nie mam uprawnień, gdybym miała rozniosłabym ich ... sprawa karna skopana, sprawy cywilnej pewnie nie będzie, pytanie czy on przeżyje, do żyje i jak żyć będzie. I dlaczego ja żyje pracą i nie uczę się???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz