... w takie dni jak w ubiegły czwartek, wiem że muszę się uczyć.. nie ma jak usłyszeć że "zaiste błysnęła Pani wiedzą ... " ton maila jakiego dostałam po ponad 5 latach pracy, pomocy ludziom mnie poraził... "pyskówka", brak jakiejkolwiek kultury, czegokolwiek, nie uważam się za nie wiadomo kogo, mam 30 lat i wymagam by moja praca była szanowana, tym bardziej że jest to ciężka praca i trudna. Praca gdzie po drugiej stronie spotykam człowieka poszkodowanego wypadkiem, osobę która straciła kogoś bliskiego. Kiedyś czytałam wiele o Kancelariach Odszkodowawczych, na macierzyńskim próbowałam zapomnieć o pracy, był moment, że chciałam iść na urlop wychowawczy i w takie dni jak w czwartek wiem, że nadejdzie dzień w którym wszystkim tym, którym się to należy powiem co o nich myślę. Może przemawia przeze mnie złość, ale jak tak można... załatwiasz sprawę, ktoś dostaje za to wynagrodzenie i jeszcze taki poziom... a raczej jego brak prezentuje.
Dlatego też dziś na osłodę morze kawy z wanilią i bitą śmietaną i kodeksy, kodeksy, kodeksy ... i muszę zacząć rozwiązywać testy ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz