już jutro o tej porze będzie trwał egzamin, czym bliżej do niego, to sama nie wiem czego chcę i oczekuje, bo czy to na pewno jest przepustka do lepszego świata??? o ile lepiej byłoby mi spełniać się w roli mamy, tydzień choroby Karola, kiedy ciągła walka z gorączką, kaszlem i zielonym katarem były priorytetem dalekim od wszystkich aktów prawnych, których treść powinnam znać zweryfikowały moje oczekiwania, bo to chyba nie marzenia, raczej obrany cel, plan, bo ja nie potrafię żyć jak czegoś nie wymyślę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz