sobota, 4 stycznia 2014

zimowo...

choć zimy nie ma, jakoś tak niby jesiennie, choć zimę czuć przy porannym skrobaniu szyb...  Jesień minęła szybko, aplikacja radcowska bez wpisu, z uwagi na koszty... praca ostatnio przypomina rutynę, zmieniają się nazwiska na półce, w systemie, roszczenia, ugody, i zero dawnej satysfakcji ... chwilę niezdrowego zadowolenia z siebie są nikłe i szybko znikają, marzenie o własnym domu odpływa, i dalej kawałek mojej podłogi jest w budowie, jak bardzo bym chciała żebyśmy byli u siebie z dala od wszystkich i wszystkiego... Zamknąć na klucz drzwi i nie wpuszczać do naszego świata przez tydzień, miesiąc a może nawet i rok nikogo... tej jesieni sporo się zmieniło... gotowaliśmy z satysfakcją różne nowe rzeczy, Karol zaczyna mówić, od 5 dni to już 2 latek,
choć z kolejnym kaszlem przywleczonym ze żłobka, a był tam tylko dwa dni ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz