w taki dzień nie wiem co z sobą począć, chora, na antybiotyku, Karol do taty po powrocie ze żłobka krzyczy wujek, a ja nie mam sił by się z tego śmiać ... nie lubię takich dni, dni bezużytecznych. Poczta mailowa wyłączona, dzień w pracy był przynajmniej spokojny i nie dostarczy zaległości... które nie wiadomo skąd się biorą. Boli mnie wszystko, żeby tak się przeziębić ... wrr. Wciąż tyle się dzieje, zmierzam do własnego domu i własnej kuchni, do swojego świata, w którym drzwi zamknę na długo i chronić będę to co kocham. Siostra z pierścionkiem, bez daty ślubu. A ja marzę o tym by mieć siłę, stanąć i gotować, piec i czarować... by urządzać własny ogród, mieć mnóstwo ziół w okolicach domu, by moje plany zaczęły się realizować ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz