piątek, 21 marca 2014

pierwszy dzień wiosny

mógłby być początkiem czegoś nowego, niezwykłego..., choć dziękuję że ten szalony tydzień się kończy... w tym tygodniu było mnóstwo stresów. We wtorkowy ranek Karol miał drenaż uszu i zabieg wycięcia trzeciego migdała. Jego uśpienie, krew lecąca z małego noska to dla mnie za wiele... bałam się okropnie. Szczęśliwie to już za nami... Potrzeba mi czegoś co dałoby początek nowemu, bez lęku, stresu obaw... a brakuje mi sił, chronicznie zmęczona jestem... może to przesilenie wiosenne?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz